Lifestyle

Nasza Majówka z Peugeotem – foto + video

7 maja 2017

Witajcie Kochani !

Tak jak obiecaliśmy  we wcześniejszym wpisie, powracamy do Was z naszą majówkową relacją 🙂 Pewnie zastanawiacie się jak spożytkowaliśmy naszą nagrodę od  Peugeot Rita Motors, gdzie byliśmy i co mieliśmy okazję zobaczyć? Mamy dla Was troszkę zdjęć i… filmik  podsumowujący nasz wyjazd!  Jestem strasznie podekscytowana bo to pierwszy filmik na kanale Femmind na YT  w tej formie oraz pierwszy w ogóle 🙂 Nie ukrywam, że cały konkurs, nasze nagrywanie zainspirowało nas troszkę aby częściej używać przycisku REC 😉 Wideo relacje znajdziecie na dole wpisu.ajówka z peugeotem


Pogoda w majówkę jaka była każdy widział, a raczej odczuł na własnej skórze. Dalszy wyjazd niestety nie wchodził w grę z różnych przyczyn więc padło na typowo objazdową majówkę. Dodatkowym argumentem za tym pomysłem była możliwość podróżowania nowym, pewnym autem, które dostaliśmy od Peugeot Rita Motors na te 5 dni wypoczynku 🙂 majówka z peugeotem

Na początek Smok

Wypad do Krakowa chodził nam po głowie już od dłuższego czasu więc natrafiła się idealna okazja, żeby w końcu kolejny raz odwiedzić to piękne miasto. Wnikliwe obserwacje pogodowe nie poszły na marne bo słoneczko bardzo dopisywało tego dnia. Rano pobudka, szybkie wyszykowanie i w drogę! W trasie luźno, mały ruch natomiast w mieście zatrzęsienie ( akurat to było do przewidzenia 😉 ) Po znalezieniu miejsca parkingowego wyruszyliśmy w miasto. Standardowo rynek, Wawel i spacer wzdłuż Wisły. W miedzyczasie posililiśmy się sytym obiadem na rynku i kawą z kawowego rowerku. Stare Miasto w Krakowie ma swój specyficzny, niepowtarzalny klimat, zawsze z przyjemnością do niego wracamy 🙂

majówka z peugeotem

majówka z peugeotem

majówka z peugeotem

majówka z peugeotem

majówka z peugeotem

majówka z peugeotem

W dni kiedy znaki na niebie mówiły, że może być różnie wybieraliśmy się nieco bliżej. Przez wiele lat mój M. i jego rodzina byli mocno związani z mała miejscowością o charakterze wypoczynkowym Sielpia Wielka więc tym razem ona znalazła się na naszej trasie. Porównując zdjęcia z dawnych lat tych okolic, Sielpia mocno się unowocześniła. Ośrodki wypoczynkowe powstają jak grzyby po deszczu podobnie jak punkty gastronomiczne. Cała ta rozbudowa ma za zadanie zwabić większą ilość turystów niestety kosztem kameralności jaki kiedyś miała ta mała nad zalewowa wioska.

majówka z peugeotem

Piekło – Niebo 🙂

M. znając pobliskie tereny zaproponował, żebyśmy podjechali w jeszcze jedno miejsce mianowicie do wsi Piekło 😉 Nieopodal tej wioski jest szlak który prowadzi do ciekawych form skalnych, z którymi wiąże się pewna legenda. Od okolicznych mieszkańców można po dziś dzień usłyszeć opowieści jak to diabły urządzały sobie nocne uczy na tychże skałach. One same w sobie przypominają ołtarze, na których rzekomo składane były ofiary z nieszczęśników, którzy zabłądzili w lesie. W ten sposób czarty miały odkupić swoje lenistwo i złe zachowanie w piekle ( serio 😀 ), a po odprawionym rytuale wyły wniebogłosy płosząc mieszkańców pobliskiej wioski. Miejsce ciekawe, może troszkę mroczne, a w koło masa jagód 😀

majówka z peugeotem

Dojazd do Piekła prowadzi przez Niebo 😉 , a gdy wioska się kończy, kończy się też utwardzona droga. Na szczęście nasz środek lokomocji ma podwyższony prześwit i niestraszna mu nierówna droga gruntowa i błoto. Świetnie sobie poradził mimo braku systemu Grip Control, który M. tak strasznie chciał przetestować (może jest jeszcze szansa Peugeot Rita Motors? 😉 )

Kolejny dzień mimo, że pochmurny nie zwiastował deszczu. Po diabelskich legendach padło na miejsce gdzie czarownice zbierały się na sabat – Łysa Góra. Postanowiliśmy podjechać od strony Huty Szklanej bo tylko z tej strony można wjechać na szczyt turystyczną kolejką ( nie, nie jesteśmy leniwi, po prostu było zimno 😉 ). Już na dole było jakoś mgliście ale “może wyżej się przerzedzi” pomyśleliśmy i zapakowaliśmy się do elektrycznego pojazdu. Nie przerzedziło się…wręcz przeciwnie 😀 Na szczycie było jak w mlecznej krainie, panoramy okolicy nie mieliśmy okazji zobaczyć ale złot motocyklistów znacznie poprawił wrażenia, zwłaszcza mojego M. 🙂 Troszkę pospacerowaliśmy, odwiedziliśmy księcia Jeremiego w krypcie, wypiliśmy gorącą herbatkę, obwarzanek kupiony na drogę i czekamy na kolejkę w dół (nie, nie jesteśmy leniwi, było nadal zimno ;)) majówka z peugeotem

majówka z peugeotemmajówka z peugeotem

M. nalegał żebyśmy podjechali w jeszcze jedno miejsce nieopodal Kielc. Jak to już wiele razy słyszałam: ” Dwadzieścia pare lat żyje 20 km od 1000 letniego drzewa i nie miałem okazji go zobaczyć na własne oczy”. Tak, Dąb Bartek 🙂 Przyjemna droga, lekko kręta i jesteśmy na miejscu. Drzewo okazałe, choć widać że to tylko jego cześć, reszta uległa już zniszczeniu. Legendy głoszą, że w jego pniu Jan III Sobieski i Marysieńka ukryli skarby, my tam jednak wiemy co Janek i Marysia robili pod tym dębem 😀 majówka z peugeotem

majówka z peugeotem

Majówka z Lwem

Resztę wolnego czasu przeznaczyliśmy na odwiedziny naszych znajomych i rodziny. Niestety na grilla zabrakło odpowiedniej pogody ale myślę, że jeszcze sobie to odbijemy 😉

 

Komputer pokładowy podpowiadał, że zrobiliśmy niespełna 700 km. O paliwo nie musieliśmy się martwić bo częścią nagrody od Peugeot Rita Motors był pełen bak benzyny, który w zupełności wystarczył nawet nie zbliżając się do poziomu rezerwy 🙂 Podróżowanie było bardzo przyjemne, wygodne i przede wszystkim pewne bo wiadomo jak to czasem jest z leciwymi pojazdami. Nie musieliśmy się niczym martwić tylko tym, w które miejsce jedziemy… fantastyczne uczucie 🙂 majówka z peugeotem

Na koniec mocno zachęcamy do obejrzenia naszego filmiku, oddaje on w pełni nasze wrażenia z tegorocznej majówki… Majówki z Peugeotem 😉

  • Maria Blog

    Łooo ale fajny wypadzik, ja mam do Krakowa 50km więc blisko 😉




    0
  • witold szarecki

    Bardzo ładne opowiadanie opisujące Wasze wędrówki majówkowe zarówno pod
    wzgłęm merytorycznym jak i stylistycznym .Opis potęgujący kolejne
    ciekawie przebiegające eskapady, które zawierają również wątek
    edukacyjny,turystyczno-krajoznawczy.Mnie osobiście podoba się wasz
    projekt. Gratuluję




    0
  • Pingback: Miejska stylizacja - Pink, Baby blue - Kraków | FEMMIND.pl()

  • Łooo ale fajny wypadzik, ja mam do Krakowa 50km więc blisko 😉




    1
    • Taaak zdecydowanie bardzo udany ! Zazdroszczę , że masz tak blisko do Krk 🙂 pozdrowionka 🙂




      0
  • witold szarecki

    Bardzo ładne opowiadanie opisujące Wasze wędrówki majówkowe zarówno pod wzgłęm merytorycznym jak i stylistycznym .Opis potęgujący kolejne ciekawie przebiegające eskapady, które zawierają również wątek edukacyjny,turystyczno-krajoznawczy.Mnie osobiście podoba się wasz projekt. Gratuluję




    1

%d bloggers like this: